SnowSport.pl

Narty i akcesoria, deski snowboardowe, buty narckarskie i kaski oraz zestawy na każde warunki dla narciarzy i snowboardzistów.

Jesteśmy najstarszym sklepem narciarskim online w kraju!

Tylko u nas profesjonalna pomoc w doborze sprzętu dla Ciebie i Twoich dzieci.

Liczne konkursy z nagrodami od naszych największych partnerów jak marki K2 Ski, K2 Snowboarding, Head, Salomon, Atomic, Fischer czy Volkl lub Burton oraz Dakine. przejdź do sklepu

Sporty zimowe i zakłady bukmacherskie - coraz większa popularność
7155
post-template-default,single,single-post,postid-7155,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.2.1,side_area_slide_with_content,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
 

Coraz większe pieniądze w sportach zimowych

Sporty zimowe i zakłady bukmacherskie

Coraz większe pieniądze w sportach zimowych

Coraz większe pieniądze w sportach zimowych
5 (100%) 6 ocen

Nie ma wątpliwości, że najlepiej opłacanym sportem zimowym na świecie jest hokej w wydaniu amerykańskim, czyli NHL. Największe gwiazdy tego sportu mogą liczyć na zarobki rzędu kilkunastu milionów dolarów rocznie. Z roku na rok poprawia się jednak kondycja finansowa innych dyscyplin zimowych. Pojawiają się nowi sponsorzy, zainteresowanie bukmacherów, a w konsekwencji – wyższe nagrody dla najlepszych zawodników. Zobacz co łączy ze sobą sporty zimowe i zakłady bukmacherskie.

Według rankingu amerykańskiego „Forbes’a”, w sezonie 2016/2017 NHL najlepiej opłacalnym hokeistą w Stanach Zjednoczonych był Kanadyjczyk Jonathan Toews, który z samego kontraktu podpisanego z Chicago Blackhawks otrzymał blisko 14 mln dolarów (umowa zawodnika obowiązuje przez osiem lat, a na jej mocy wzbogaci się on w sumie o… 84 mln dolarów). Oprócz tego, Toews ma podpisane umowy reklamowe m.in. z markami Chevrolet czy Bauer, ale ich wartość nie została podana do publicznej wiadomości.

Wysokie zarobki hokeistów NHL należą jednak do wyjątku w sportach zimowych. W innych dyscyplinach zarabia się dużo mniej, choć dla przeciętnego człowieka i tak są to sumy, które robią wrażenie.

Sponsorzy, nagrody, bukmacherzy – sporty zimowe się rozwijają

Według raportu ARC Rynek i Opinia z 2017 r. ulubioną dyscypliną Polaków są skoki narciarskie. W pierwszej dziesiątce rankingu, obejmującego wszystkie dyscypliny sportowe, ze sportów zimowych znalazło się także narciarstwo biegowe (6. miejsce), nieco dalej – narciarstwo zjazdowe (12. miejsce), łyżwiarstwo szybkie (22. lokata) i biathlon (23. miejsce).

W sportach zimowych zdecydowany prym popularności w Polsce wiodą skoki narciarskie, które w 2017 r. wysunęły się na pierwsze miejsce wśród najbardziej lubianych dyscyplin i które w zasadzie od lat ścigają się o palmę pierwszeństwa z piłką nożną. To wielki sukces tej dyscypliny biorąc pod uwagę jej sezonowość – skoczkowie narciarscy mają zdecydowanie mniej czasu i mniej okazji niż piłkarze, aby pokazać się publiczności i podbić jej serca, a jednak to się udaje – mówił Grzegorz Sygnowski, autor raportu.

Skoki narciarskie

Jak się okazuje, skoki narciarskie są także dyscypliną nie tylko coraz popularniejszą, ale także coraz lepiej opłacaną. Zgodnie z regulaminem Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, każdy organizator zawodów Pucharu Świata FIS musi zapewnić nagrody pieniężne w wysokości co najmniej 71,8 tys. franków szwajcarskich za każdy konkurs indywidualny. Kwota ta jest dzielona między 30 zawodników – każdy z nich otrzymuje 100 franków za punkt w klasyfikacji konkursu. Nietrudno więc policzyć, że zwycięzca zawodów, którzy otrzymuje 100 pkt. do klasyfikacji generalnej, wzbogaca się o 10 tys. franków.

To oczywiście nie jedyny przykład. Zwycięzca prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni otrzymuje w nagrodę 20 tys. franków. Spore pieniądze można też zarobić w zawodach takich jak Planica Seven, Willingen Five czy Raw Air. Wygranie tych ostatnich to dodatkowa kwota w wysokości 60 tys. franków.

Narciarstwo zjazdowe

Coraz lepiej jest w narciarstwie zjazdowym. Amerykanka Mikaela Shiffrin, która już trzykrotnie zdobyła Kryształową Kulę, w sezonie 2017/2018 zarobiła na zawodach ponad 702 tys. franków szwajcarskich, co było rekordem wszechczasów jeśli chodzi zarówno o kobiety, jak i mężczyzn. Wcześniejszą rekordzistą była Słowenka Tina Maze, która w sezonie 2012/2013 wzbogaciła się o ponad 701 tys. franków. Amerykanka przegoniła również Austriaka Marcela Hirschera, 7-krotnego zdobywcę Kryształowej Kuli, który sezon 2017/2018 zakończył z zarobkami rzędu 669 tys. franków.

Sporty zimowe i zakłady bukmacherskie

Z pewnością na coraz wyższe pieniądze w sportach zimowych wpływ mają zarówno rosnąca popularność wśród fanów, jak i zainteresowanie sponsorów. O przykłady nietrudno. W sezonie 2018/2019 sponsorem polskiej kadry skoczków narciarskich była firma bukmacherska Fortuna. – Mocno wierzymy w to, że dobra passa polskich skoków narciarskich będzie trwała jeszcze bardzo długo, a nasze zaangażowanie sponsoringowe i najszersza na rynku oferta zakładów na skoki pozwoli tej dyscyplinie wejść nawet do czołowej trójki najczęściej typowanych sportów w Fortunie – mówił wówczas Konrad Komarczuk, prezes licencjonowanego bukmachera.

I faktycznie, przez cały zeszły sezon w Fortunie można było typować wyniki poszczególnych konkursów rozgrywanych w ramach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Zakłady wzajemne na sporty zimowe – narciarstwo zjazdowe, biegi narciarskie, biathlon – mają w swojej ofercie także inni legalni bukmacherzy: STS, LVBET czy eTOTO. Można tam nie tylko obstawić kupon na ulubioną dyscyplinę, ale także skorzystać z licznych promocji: happy hours, działających u wszystkich legalnych bukmacherów kodów promocyjnych, pozwalających na powiększenie oferowanego przez operatora bonusu na start z 1000 zł na 1200 zł czy podwyższonych kursów. Sporty zimowe i zakłady bukmacherskie lubią się coraz bardziej – na sportach zimowych mogą więc zarabiać także kibice.

Zakłady bukmacherskie to ryzyko hazardu – zauważyłeś objawy uzależnienia, skontaktuj się ze specjalistą leczenia uzależnień.

1Komentarz
  • atteilu

    17 października 2019 w 16:32 Odpowiedz

    No proszę – to już trochę lepiej a i tak największe pieniądze trafiają do kopaczy, aż żal….

Skomentuj